Milczenie owiec i baranów

Warto zwrócić uwagę na sposób kontaktu jaki prezentują klienci i zwykłe firmy. Sprawa w ostatnim czasie dała się nam poznać z różnych stron. Gdy przychodzi do nas jakaś osoba lub firma z chęcią nawiązania współpracy i stworzenia czegoś ciekawego, to czasami pytamy innych firm o ich usługi (np. agencje reklamowe, drukarnie, domy mediowe itp.). Chcemy uzyskać szybkiej odpowiedzi, aby klient nie uciekł, zdajemy sobie również sprawę z tego, że nie każdy odpisuje również po 22 na email jak KreatywneChlopaki. Smutno jednak, gdy wierzymy w jakąś firmę i jej usługi a ona nie odpowiada przez trzy dni lub główny email ze strony zwraca autoreaponder o urlopie a w nim brak informacji o innym adresie email na który możemy wysłać tę wiadomość. Szlak, kiepskie miny na twarzach, konsternacja i szukamy dalej…

Mówcie co chcecie, jednak tyle dni bez odpowiedzi to niezła wiocha, rozumiem ze mogą mieć sporo pracy, ale jeśli brakuje im ludzi to czas pomyśleć o zatrudnieniu sezonowym chociaż. Dziś żyjemy w świecie, gdzie mamy cały ogrom dziwnych smartfonów a każdy z nich daje możliwość podłączenia skrzynki pocztowej i sprawdzania poczty nawet będąc w Almie na zakupach czy w WC. Doceniam urlopy, wolny czas po godzinach pracy, kontakt z dziećmi…, ale żeby  ku#wa trzy dni? Twój biznes, twoja sprawa. Jednak nie przyjdziemy kolejny raz i nie polecimy Ciebie, a szkoda bo bardzo wierzyliśmy!

Jak to jest w takim układzie z klientami? Oj bywa różnie i to bardzo. Wszystko zależne jest od ludzi a nie marki, zatem Pani która zamówiła u nas stronę, zaznaczyła iż bardzo zależy jej na czasie. Spinamy się, siedzimy do późna by wszystko było dopieszczone a pracujemy na grafice którą nam dostarczyła, więc idzie bardzo szybko. Potem przesyła poprawki jedne, drugie, trzecie bo koncepcja się co chwila zmienia.  Przychodzi czas do płacenia, za dalszy pakiet poprawek, za usługę, termin płatności za fakturę minął dwa tygodnie wcześniej i nagle brak kontaktu z klientem. Nie odpisuje na emaile, nie odpowiada na telefony, blokuje Cię na WhatsUp itd. Dlaczego tak się dzieje? brak kasy, rozmyślenie się i inne idiotyczne powody. Potem prawnik pisze, szuka, dzwoni i wszyscy marnują swój czas, kompletnie bez sensu.

Na szczęście są ludzie z którymi kochamy pracować, terminowi, a jak płacą z opóźnieniem to jednak płaca i mamy z nimi kontakt, wszystko gra jak trzeba. Ja szanuje Ciebie, Ty szanujesz mnie i idziemy do przodu, a ostatecznie widać sukcesy z dnia na dzień. Co robić w takich sytuacjach? prawnik który odzywa się w naszym imieniu na email i adres ze swojej kancelarii, potem zgłoszenie sprawy do sądu, zebranie dowodów i innych… idiotyczne, że nagle nasz czas włożony w ten projekt przeciąga się ze względu na latania za rozliczeniem.

Przez takich idiotów, inni również tracą, bo dziś nie publikujemy strony bez rozliczenia, chyba ze poznamy klienta i zdobędzie nasze zaufanie. Sami wyróżniamy się tempem pracy, szybkim kontaktem i możliwościami systemów oraz stron które budujemy. Za każdym razem dajemy z siebie więcej niż to jest potrzebne, nie wyceniamy najmniejszych rzeczy które robimy – jesteśmy też ludźmi. Doradzamy zupełnie za darmo i edukujemy. Każdy lubi być szanowany i każdy lubi, gdy dostaje szybką odpowiedź. Czekanie na email trzy dni z ofertą danej firmy to żenada, czekanie za pieniędzmi za zrealizowany projekt to też idiotyczne, jednak takie sytuacje się trafiają.

Miał być optymistyczny wpis, będzie kolejny. Powodzenia we współpracy z innymi ludźmi, obyście nie trafiali na baranów i flegmatyczne owce 🙂